Odpust
Dziś wybrałam się z siostrą i Toffikiem na odpust.
On z ciekawością przyglądał się różnym pluszakom. Chyba miał chęć je pogryźć, ale był na smyczy.
Ślinka ciekła Mu na widok pysznie wyglądających słodyczy. Myślę, że chciał je... ukraść, lecz jednak tego nie zrobił.
Jego uwagę przykuły również balony. Na początku trochę się ich bał, ale gdy stwierdziłam, że nic Mu nie zrobią - uspokoił się.
Ślinka ciekła Mu na widok pysznie wyglądających słodyczy. Myślę, że chciał je... ukraść, lecz jednak tego nie zrobił.
Jego uwagę przykuły również balony. Na początku trochę się ich bał, ale gdy stwierdziłam, że nic Mu nie zrobią - uspokoił się.
Widział także różne psy, na które oczywiście, tak jak zawsze, szczekał. Musiałam Go uspokajać.
Było widać, że jest zadowolony. Szkoda tylko, że nic Mu nie kupiłam, ale z drugiej strony wszystko było dla ludzi.
A Wy, Drodzy Właściciele, byliście kiedyś na odpuście ze swoim pupilem?
Było widać, że jest zadowolony. Szkoda tylko, że nic Mu nie kupiłam, ale z drugiej strony wszystko było dla ludzi.
A Wy, Drodzy Właściciele, byliście kiedyś na odpuście ze swoim pupilem?


Komentarze (0):
Prześlij komentarz
Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]
<< Strona główna