sobota, 17 lipca 2010

Spacer

Przed chwilą wróciłam właśnie ze spaceru z mamą i psem.
Byłam w parku, na placu zabaw, a potem w lesie.
Wzięłam ze sobą aparat i wodę dla psa i dla siebie. 
Zrobiłam Mu parę zdjęć i zauważyłam, że skończyła mi się klisza.
We wtorek (albo może już w pondz.) pójdę wywołać zdjęcia.
Teraz musicie się uzbroić w cierpliwość. Lecz ani się nie obejrzycie, a te dwa dni miną, uwierzcie mi.

Serdecznie pozdrawiam i życzę wytrwałej cierpliwości. :]

Komentarze (0):

Prześlij komentarz

Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]

<< Strona główna